Leo

Kiedy weszłam do Twojego biura, siedziałeś pochylony nad papierami. Uniosłeś lekko głowę i zobaczyłeś mnie. Stanęłam w drzwiach, w świetle słońca. Miałam na sobie zwiewną, białą sukienkę, a zarys mojego opalonego ciała na pewno był dla Ciebie teraz wyraźnie widoczny.

Comments are closed.